wtorek, 24 lipca 2012

30 day book challenge - 5, 6, 7

Przyznam się Wam do czegoś: 30-dniowe wyzwanie książkowe okazało się trudniejsze, niż myślałam. Nie do wiary, jakie problemy sprawia mi odpowiedź na tak proste pytania! Za każdym razem czuję się, jakbym wchodziła na zakurzony strych i po omacku szukała starych książek. Oto więc, w mękach stworzone, kolejne literackie reminiscencje:) 


Dzień 5: Książka non-fiction, której czytanie sprawiło Ci niekłamaną przyjemność

Znajdzie się niejedna taka. Bardzo lubię literaturę podróżniczą, a moje ulubione jej przykłady to Rio Anaconda Cejrowskiego, Gaumardżos państwa Mellerów czy Prowadził nas los Kingi Choszcz i Chopina. Jestem też ogromną fanką Kapuścińskiego, takie pozycje jak Heban czy Wojna futbolowa zapadły mi w pamięć na długo.



Dzień 6: Książka, przy której płaczesz

Niestety, płaczę przy książkach dość często. Jako dziecko nie mogłam spokojnie przeczytać Lassie, wróć!, bo wyłam jak bóbr. Dziś wzrusza mnie niezmiennie na przykład Pan Ibrahim i kwiaty Koranu Erica-Emmanuela Schmitta.


Dzień 7: Książka, przez którą trudno przebrnąć

Od pół roku nie mogę przeczytać Końca Empire Falls Richarda Russo - rozpraszam się, zacinam, zawieszam. Nie udało mi się również dokończyć Twierdzy samotności Jonathana Lethema.


13 komentarzy:

  1. Jestem w trakcie czytania Cejrowskiego i jak na razie jestem zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że też miałabym problem z odpowiedziami na przynajmniej niektóre pytania... "Rio Anaconda" to rzeczywiście niezwykła książka, bardzo mi się podobała. Co do tych powieści, przez które nie możesz przebrnąć - na Twoim miejscu pewnie już dawno bym je zostawiła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię tak zostawić książki w połowie, więc robię co najwyżej kilkumiesięczne przerwy;) Choć prędzej czy później pewnie się poddam;)

      Usuń
  3. Nie przepadam za Cejrowskim przez to co reprezentuje sobą w mediach, ale już wiele dobrego słyszałam o jego książkach. Może się w końcu przełamię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie zgadzam się z jego poglądami, nie podoba mi się jego obecność w mediach w kwestiach innych niż podróże, ale mimo to książki polecam:)

      Usuń
  4. Nie zazdroszczę Ci wyboru, ja bym nie umiała wskazać jednej książki przy której płaczę, czy której nie mogę doczytać ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wiele takich, a żeby ułatwić sobie wybór książek do tego wyzwania, opisuję tylko to, co pierwsze przyjdzie mi do głowy;)

      Usuń
  5. Ja też płaczę przy Lassie, a Cejrowskiego nie cierpię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie przepadam za Cejrowskim, od czasu pewnego wystąpienia w TVNie...
    Jednak nie zmienia to jednego faktu - jego książki (przynajmniej Rio i Gringo) kocham. Wracam do nich bardzo często i sama marzę o Amazonii. Pozycji państwa Mellerów JESZCZE nie znam, Kapuścińskiego zresztą też. Jednak on czeka już na półce.
    Przy książkach nie płaczę. O ile w codziennym życiu potrafię, to książka musi być na prawdę mocna, by mnie doprowadzić do łez. Co innego film:)
    Książki przez które brnę... Też mam takie. I też mam zamiar skończyć. Bo w moim przypadku książka jest ciekawa, niestety nie da się jej sobie zaaplikować na raz. A gdy jest nudno to odkładam. Jakby co, mogę wrócić później.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cóż to za tajemnicza książka?:)

      Usuń
  7. Niełatwe miałaś zadanie.
    Uwielbiam płakać przy książce, chodź pewnie za Lassie bym nie płakała, nie lubię zwierzęcych motywów. Jak byłam mała płakałam przy "Brzydkim kaczątku", ale to ze strachu o nie i już nie, dziękuje zwierzątkom. Cejrowskiego kupiłam mężowy na urodziny i czekam aż się zwolni, nie jestem pewna czy mnie też oczaruje, jak większość.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam żadnej z tych książek bo moja historia z książkami jest bardzo króciutka i mało czytam ;))
    Ale zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam, że książki Cejrowskiego są niesamowite.;) Bardzo interesujące wyzwanie.;)

    OdpowiedzUsuń

Moje serce raduje każdy komentarz - oprócz tych, które go nie radują;) Dziękuję za Twój czas, Czytelniku, i Twoje zainteresowanie. Gorąco zapraszam do dyskusji. Do przeczytania!